Font Size

SCREEN

Profile

Menu Style

Cpanel

Członkowie Honorowi PZF, przedzjazdowe reminiscencje

#zachowajdystans

Kiedyś nasz Związek skupiał sporo ponad ćwierć miliona członków! Poczta sprzedawała ponad pół miliona abonamentów. Obecnie do PZF przynależy zaledwie około 6 tysięcy członków (4,3 tysiąca członków dorosłych i 1,6 tysiąca młodzieżowców). Nie wypada robić zakładów, ale zapewne z tej ostatniej liczby najwyżej 10% zasili nasze szeregi, jako członkowie dorośli. Jednak zanim oni dorosną tych dorosłych członków będzie jeszcze mniej… W chwili rozpoczęcia zmian systemowych filatelistów zrzeszonych w PZF było 100 razy więcej.

Rozkład normalny, rozkład Gaussa to jeden z najważniejszych rozkładów prawdopo- dobieństwa z wykresem funkcji w postaci dzwonu. Wzrost człowieka, inteligencja mierzona testami inteligencji, wielkość stopy oraz wiele innych cech mogą być uznane w przybliżeniu za zmienne o rozkładzie normalnym.

Także struktura wiekowa członków Związku może być opisana w przybliżeniu rozkładem normalny. Oznacza to, że blisko 68% członków skupionych jest w grupie wiekowej zbliżonej do średniej wieku naszych członków. Innymi słowy większość filatelistów należy do głównej części statystycznego dzwona oznaczonej ciemną barwą. Natomiast osoby wyróżnione najważniejszymi wyróżnieniami, których liczebność była zawsze śladowa w stosunku do liczby członków w większości przypadków ze względu na wiek lokalizują się na prawym skrzydle krzywej rozkładu, w przedziałach skupiającym nieco więcej niż 2,2% wszystkich członków.

Najwyższym wyróżnieniem wśród polskich filatelistów jest tytuł Członka Honorowego PZF.

Na kolejnych 14-tu Zjazdach PZF, począwszy od roku 1963 wyróżniono godnością Członka Honorowego łącznie 182 osoby. Niektóre Zjazdy były oszczędne np. pięć pierwszych kolejnych Zjazdów łącznie uhonorowało tylko 23 osoby, choć wtedy do Związku należała ogromna ilość członków. Były też Zjazdy bardzo hojne i przy znacznie mniejszej ilości filatelistów w naszych szeregach potrafiły uhonorować nawet 36 osób w jednej chwili, po 3-4 osoby z jednego Okręgu. Honory nie rozkładały się w Polsce równomiernie, na jednym ze zjazdów na 22 wyróżnionych aż pięciu było z jednego okręgu. Spośród wszystkich wyróżnionych dotychczas aż 20%  pochodziło z okręgu stołecznego. Niestety, nadmierna rozrzutność powoduje deprecjację wartości wyróżnienia. Prawdą jest stwierdzenie, że Zjazdy nadawały od nielicznych 3 do nazbyt licznych 36 godności podczas jednego zjazdowego spotkania. Wydaje się, że Zjazdy powinny nadawać tylko kilka tytułów, zawsze poniżej dziesięciu.

Mówi się, że wynik wyborów zależy od tych, którzy ustalają zasady wyboru i/lub liczą głosy. Kiedyś najwyższą godność nadawano uznaniowo, decyzją naczelnego gremium. Nie uhonorowano m.in. Aleksandra SĘKOWSKIEGO, Andrzeja MYŚLICKIEGO i wielu, wielu innych znakomitych filatelistów. Z drugiej strony wielu nagrodzonych znanych było tylko lokalnie i prawie nikt w całej Polsce niewiele o nich słyszał.

Ostatnio wprowadzono tabele ważące zasługi kandydata. Jak zawsze, one również mogłyby być poprawione. Ot choćby, zapomniano o filatelistach młodzieżowych. Nie doceniono osiągnięć z wieku młodzieńczego w kryteriach nadawania godności Członka Honorowego. W okresie ogromnej ilości członków w naszej organizacji, mniej niż promil młodzieżowców zdobywał złotą odznaką młodzieżową lub uczestniczył w ogólnopolskim finale konkursu młodzieżowego. Wtedy było to ogromne osiągnięcie! Teraz dotyczy to już wielu procent zapisanych uczestników młodzieżowych, z których zapewne niewielu (a spośród najliczniej zapisanych dziewcząt nikt) nie dotrwa do członkostwa dorosłego. Obecna wartość takich osiągnięć straciła na znaczeniu.

Wśród starszych obecnie filatelistów jest znacznie mniej bardzo zasłużonych byłych młodzieżowców, niż obecnych działaczy różnych szczebli sowicie punktowanych w tabeli z kryteriami oceny zasług.
Wydaje się, że zamiast punktować staż członkowski już powyżej 15, 20, 25, 30, 35 i 40 lat punktami 1, 1, 1, 1, 1, 2, słuszniejsze byłoby docenić bardziej zaawansowanych członków, np. ze stażem powyżej 30, 40, 50 i 60 lat punktami 1, 2, 3 i 4.

Punktacja nobilituje bardziej (występujących w wielu osobach) działaczy za „być”, a nie mniej licznych filatelistów za osiągnięcia, choćby wystawców europejskich i światowych, absolwentów i wykładowców Studium, kandydatów i członków PAF, rzeczoznawców, ekspertów. Prezes okręgu (w którym działa) będący członkiem ZG uzyska 7 punktów, a członek PAF, ekspert, publicysta, laureat Medalu, nominowany do „Prymusa” łącznie uzyska tylko 6 punktów. Jakie osiągnięcia są łatwiejsze? Nie ma tabeli idealnej, ale w obecnej niektóre kryteria należałoby przewartościować.

Spośród wszystkich 182 Członków Honorowych obecnie żyją jeszcze około 74 osoby (41%). Wśród wszystkich uhonorowanych jest tylko 6 (!) osób przed siedemdziesiątką, urodzonych po 1950 roku. Zdecydowana większość żyjących luminarzy filatelistyki skończyła więc 70, 80, a często nawet 90 lat.

Wśród wszystkich Członków Honorowych dwaj pierwsi z 1963 roku to Minister i Wiceminister Łączności. Nie wiemy, czy oni też zbierali znaczki. Wielu innych wyróżnionych to działacze, którzy pracowali dla innych, by ci inni mogli być wielkimi filatelistami, kolekcjonerami, badaczami, wystawcami, publicystami. Niektórzy byli jednocześnie i działaczami i wielkimi filatelistami.

Historia weryfikuje pamięć o tych, którzy odeszli. Członkowie Honorowi będący wielkimi filatelistami (na przykład w kolejności uhonorowania: 3 – Stanisław ADAMSKI, 7 - Józef MACHOWSKI, 9 - Antoni ŁASZKIEWICZ, 10 - Józef TISLOWITZ, 15 - Maciej PERZYŃSKI, 18 - Czesław DANOWSKI, 28 - Jan RYBLEWSKI, 29 - Jan WITKOWSKI, 33 - Stanisław ŻÓŁKIEWSKI, 43 - Fabian BURA i wielu innych znamienitych postaci) na trwałe weszli do historii polskiej filatelistyki. Niestety, ogromna większość Członków Honorowych to ówcześni działacze (celowo nie podajemy przykładowych nazwisk), którzy nie tylko nie weszli do historii polskiej filatelistyki, ale poza najbliższymi kolegami-działaczami nigdy nie byli osobami powszechnie znanymi w całej Polsce. Po latach już nie mamy pojęcia z jakimi „osiągnięciami” ich kojarzyć i nie wiemy dlaczego kiedyś ich uhonorowano…?

Dziwnym zwyczajem na witrynie ZG PZF w zakładkach Okręgi nie znajdziemy nigdzie nazwisk wszystkich lub choćby żyjących Członków Honorowych z danego Okręgu. Czy po to nadajemy tę najwyższą godność, by później ją ukrywać?

Nasz Okręg Pomorski (kiedyś Okręg Gdański) przez ponad pół wieku uzyskał 9 nominacji, (5%) spośród wszystkich 182 przyznanych. Pięć indywidualności już odeszło od nas, a nadal żyjącymi pośród nas znakomitościami są: Bogusław KOPCZYŃSKI, Jerzy BIAŁAS, Andrzej KŁOSIŃSKI i Waldemar WIĘCŁAW.

Pracujmy nad sobą. Każdy z nas ma szansę zostać znamienitym Filatelistą (przez duże F) i każdy z nas (według Napoleona) może znaleźć buławę marszałkowską w swoim plecaku… W życiu jest tyle do zrobienia! Nie pozwólmy, by inni byli aktywniejsi i wiedzieli więcej od ciebie.

Koło internetowe i-KF zaprasza wszystkich aktywnych w swoje szeregi. Nie ważne gdzie mieszkasz, i Ty możesz być członkiem PZF. Zapraszamy!

Jesteś tutaj: START | DYSKUSJE O ZWIĄZKU | Członkowie Honorowi PZF, przedzjazdowe reminiscencje